Arktyka jest najszybciej ocieplającym się regionem na świecie. Wraz ze wzrostem średnich temperatur powietrza roztapiają się lądolody, a morska pokrywa lodowa ma coraz mniejszy zasięg. Właśnie padł kolejny spektakularny rekord.
Według danych amerykańskiego Narodowego Centrum Danych o Śniegu i Lodzie (NSIDC) 22 marca powierzchnia lodu na Oceanie Arktycznym wyniosła 14,33 miliona kilometrów kwadratowych i była najmniejsza w okresie dorocznego maksimum w całej historii pomiarów satelitarnych, które zostały rozpoczęte w 1979 roku.
Tak mało lodu w marcu nie było od tysięcy lat
Badania paleoklimatyczne, np. analiza rdzeni lodowych i osadów, pokazała, że podobny lub mniejszy zasięg lodu morskiego w Arktyce mógł mieć ostatnio między 5 a 9 tysięcy lat temu podczas tzw. optimum klimatycznego holocenu.

Dotychczasowy rekord z 2017 roku wynosił 14,41 miliona kilometrów kwadratowych. Co ciekawe rekordy były bite każdego roku w latach 2015-2018, następnie miała miejsce 7-letnia przerwa, która właśnie dobiegła końca.
O tej porze roku pokrywy lodowej na wodach Oceanu Arktycznego jest najwięcej. Dla porównania najmniej jest jej we wrześniu. W ubiegłym roku jej zasięg był dopiero siódmym najmniejszym w historii.
Tym samym nadal utrzymuje się rekord z 2012 roku, kiedy zasięg spadł do 3,39 miliona kilometrów kwadratowych. Niewiele brakowało do jego pobicia ostatnio w 2020 roku, jednak od 4 lat lodu jest więcej niż w poprzedniej dekadzie, a nowego rekordu nadal nie widać.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na YouTube: Oglądaj nas na YouTube.
Źródło: TwojaPogoda.pl / NSIDC.