Jeszcze znajduje się nad Wyspami Brytyjskimi, ale w najbliższych dniach dotrze nad Morze Północne i sięgnie swoim klinem Polski. Mowa o rozbudowującym się wyżu barycznym, w którego centrum ciśnienie przekroczy 1030 hPa.
Początek tygodnia jeszcze deszczowy
Jednak w poniedziałek (31.03) wciąż jeszcze będziemy się znajdować pod wpływem układów niżowych, które zdominowały pogodę na południu i wschodzie kontynentu. Dlatego warto mieć przy sobie parasol, bo może padać.
Na wschodzie opady będą miały charakter ciągły na południu zarówno ciągły, jak i przelotny, a na pozostałym obszarze wyłącznie przelotny. Miejscami mogą być obfite, nie można wykluczyć drobnego gradu i burz, będzie też mocno wiać.
W drugiej połowie dnia opady zaczną słabnąć i zanikać. Na termometrach od 8 stopni na Pomorzu przez około 10 stopni na większym obszarze do 14 stopni na Podlasiu.
Wyż zmierza w naszym kierunku
We wtorek (1.04) klin wyżowy sięgnie zachodnich i północnych województw, gdzie pogoda zacznie się poprawiać, niebo przejaśni się i rozpogodzi. Na południu, wschodzie i w centrum nadal przewaga chmur z przelotnymi opadami. Temperatura wzrośnie do 10-15 stopni.
Od środy (2.04) wyż przejmie władzę nad pogodą w całym kraju, gwarantując nam większe przejaśnienia i rozpogodzenia, nawet do bezchmurnego nieba. Więcej chmur gromadzić się będzie jedynie nad południowymi krańcami.

Czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było. To się skończy fatalnie
Z każdym dniem będzie coraz cieplej. W czwartek (3.04) spodziewamy się nawet od 15 do 20 stopni, a w piątek nawet od 18 do 20 stopni. Przy pogodnym niebie będzie bardzo przyjemnie.
Źródło: TwojaPogoda.pl