Nad gorącymi wodami północno-zachodniego Pacyfiku narodził się tajfun Hinnamnor, który bardzo szybko osiągnął czwartą kategorię, a więc średnia prędkość wiatru przekroczyła 210 kilometrów na godzinę, a w porywach przeszło 250 km/h. Niesie też potężne ilości deszczu.
Hinnamnor stwarza bardzo poważne zagrożenie, ponieważ w porównaniu z większością tajfunów przemieszcza się nadzwyczaj wolno, zaledwie z prędkością 20 km/h. To oznacza, że będzie przynosił gwałtowne zjawiska znacznie dłużej niż zwykle, powiększając skalę zniszczeń.
W bezpośrednim zagrożeniu znajdą się miliony mieszkańców Tajwanu i południowych wysp Japonii. Tam spodziewane są najbardziej intensywne zjawiska atmosferyczne. W następnej kolejności tajfun zbliży się do wschodnich wybrzeży kontynentalnych Chin oraz Półwyspu Koreańskiego.
Ostatecznie dotrze nad pozostałe wyspy Japonii. Służby publiczne ostrzegają przed powodziami i osunięciami ziemi, ale również wysokimi falami sztormowymi oraz huraganowym wiatrem. Setki tysięcy ludzi, zwłaszcza z obszarów wybrzeża, otrzymają nakaz ewakuacji.
Pozostałe miliony ludzi będą zmuszone spędzić kilkadziesiąt godzin w domach, ponieważ wyjście na zewnątrz może się bardzo źle skończyć. Zamknięte będą zakłady pracy, odwołane setki lotów, a praca portów morskich zawieszona. Dojdzie do powszechnego paraliżu codziennego życia.
Źródło: TwojaPogoda.pl / NOAA.