300 kilometrów na północ od koła polarnego, w północnej Rosji, położony jest Norylsk, okrzyknięty najbardziej ponurym i przygnębiającym miastem na świecie. Zimą pogrążony w całkowitych ciemnościach nocy polarnej, ściśnięty 50-stopniowym mrozem i zasypany kilkumetrowymi zaspami, jest ostatnim przystankiem przed Arktyką, miejscem gdzie diabeł mówi dobranoc.
Miasto owiane jest złą sławą z powodu potwornego skażenia powietrza. Liczne zakłady przemysłowe emitują tam toksyczne gazy na potęgę, nie przejmując się zdrowiem i życiem mieszkańców. Ci ściągają z najdalszych zakątków Rosji, bo za pracę w kombinatach płacą tam najlepiej w całym kraju.
Norylski Nikiel emituje każdego roku szokujące 2 miliony ton dwutlenku siarki. Właśnie dlatego miasto nazywane jest „sztucznym wulkanem”. W tym wywołującym ciarki określeniu nie ma za grosz przesady, jeśli porównamy emisję z tą pochodzącą z ostatnich erupcji naturalnych wulkanów.
W ciągu ostatniego roku mieliśmy dwie potężne. Jedna z nich miała miejsce na Wyspach Kanaryjskich i trwała pół roku. Wulkan Cumbre Vieja na wyspie La Palma wyemitował w tym czasie 500 tysięcy ton dwutlenku siarki, a więc o połowę mniej niż Norylsk.
Nawet jeszcze gwałtowniejsza erupcja podmorskiego wulkanu na wyspach Tonga nie dorównywała emisji z Norylska. Wulkan Hunga Tonga wyrzucił do atmosfery 400 tysięcy ton dwutlenku siarki w ciągu zaledwie jednej doby. Erupcja się zakończyła, emisja również.
Oba wulkany wyprodukowały tym samym prawie milion ton dwutlenku siarki. Emisja tego gazu z kombinatów w Norylsku była dwukrotnie większa. Dodajmy jeszcze, że Polska rocznie emituje 500 tysięcy ton dwutlenku siarki, czyli tyle, ile wynosiła emisja wulkanu Cumbre Vieja i trochę więcej niż Hunga Tonga.
Naukowcy są zdania, że ochłodzenie klimatu jest w stanie spowodować jedynie emisja przekraczająca 10 milionów ton dwutlenku siarki. Ostatnio miało to miejsce w 1991 roku, kiedy wulkan Pinatubo na Filipinach wyprodukował 20 milionów ton tego gazu, ochładzając klimat na świecie na kilka lat od 0,5 do 1 stopnia.
Źródło: TwojaPogoda.pl / NASA.